Chatka Babuni w Poznaniu

chatka-babuni-poznanChatka Babuni to urocza pierogarnia przy Starym Rynku w Poznaniu. Podają tam pierogi podobne do tych, które znajdziemy w Starym Toruniu w… Toruniu 🙂 Jako, że w menu szybko znalazłem pozycję która interesowała mnie najbardziej, nie zastanawiałem się długo i zamówiłem Placki po Węgiersku, porcję dużą w cenie 18,99 zł.

Placki po węgiersku – KungFuPanda

u-Kai-8-2014Tym razem szefowa restauracji KungFuPanda próbowała nieco poprawić swoje placki przyrządzając je w plenerze. Miejsca mało, sprzęt też ograniczony, stąd niedosyt – wedle słów Mistrzyni Kuchni – ale czuć było ogrom pracy włożonej w przyrządzenie tego jadła. Zarówno w nozdrzach jak i na języku. Mięso wyśmienite, dodatki niespotykane. Nigdzie dotąd nie jadłem puree jako dodatku. I to puree z marchewki i chrzanu. Pycha! Same placki lepsze niż poprzednie, ale jeszcze ciutkę im brakuje. Chyba tej chrupkości, którą tak lubię. Tak czy inaczej placki w kategorii cena/porcja/smak wygrywają bezapelacyjnie!

Niebo w Gębie w Szklarskiej Porębie

niebo-w-gebieObłożenie lokalu sugerowało, że można tu dobrze zjeść. Moja kompania nie narzekała, bo porcje ogromne. Pierwszy raz w życiu widziałem takiego ogromnego schabowego! Sam placek dobry, fajnie podsmażony, sos też niezły, nie musiałem doprawiać. Dodatki w normie, bez szaleństw ale raczej górna granica skali.

Przycup w Dolinie w Janowicach Wielkich

Przycup-w-dolinieOj, były tu wielkie oczekiwania. Wspaniała karczma z zewnątrz i w środku, bardzo miła obsługa, a karta dań też zachęcała plackiem 500 g. To, co dostałem niestety było jak zimny prysznic.

Jadło Drwala – Karczma pod Baranią w Węgierskiej Górce

karczma-pod-baraniaOj… głodni byliśmy, to mieliśmy do wyboru dwie Karczmy w Węgierskiej Górce. Wybraliśmy tę, która wydawała się przytulniejsza i z jadłospisem bardziej zróżnicowanym. Czas oczekiwania na głodniaka dłużył się niemiłosiernie, i wyniósł ponad 40 minut. Długo.

 

 

Karczma Ochodzita w Koniakowie

Jadlo Drwala-Karczma-OchodzitaOchodzita to jedna z najpiękniej położonych, górskich karczm. Spory parking, duża sala, wielki taras z pięknymi widokami.

 

 

Placki po Cygańsku – Stara Karczma w Jeleśni

Karczma-JelesniaKarczma zachęca swoją historia sięgającą XVII wieku. Wewnątrz biesiadny klimat, obsługa uwijała się jak mogła ale i tak czekałem ponad pół godziny, więc przydały się scrabble dla zagłuszenia burczenia w brzuchu 🙂

 

 

Dominium – Góra Żar w Międzybrodziu Żywieckim

DominiumW przerwie między zjazdami trasą downhillową próbowałem zaspokoić głód plackami w tej restauracji. Porcja dość mała, i niezbyt ciepła, aczkolwiek widoki wynagradzały te minusy.

Nad Potokiem w Kaczorowie

Nad-Potokiem-KaczorowW drodze z Jeleniej Góry do Wrocławia, przy szosie krajowej nr 3, po prawej stronie znajduje się restauracja „Nad Potokem”. Tuż przed Kaczorowem. Gdy jest ciepło to warto skorzystać z ogródka, a szum samochodów nie przeszkadza aż tak bardzo.

 

Hexa 66 na Górze Szybowcowej w Jeżowie Sudeckim

Hexa-66Zziębnięci i zmoknięci zajrzeliśmy do restauracji Hexa 66 na szczycie Góry Szybowcowej. W menu niewiele, ale akurat były placki! 🙂 Robione na poczekaniu. Przemiła obsługa, lokal świetny z klimatyczną muzyką w stylu karkonoskim.

 

 

 

Placek po Karkonosku – Karczma Karkonoska w Szklarskiej Porębie

Karczma-KarkonoskaPo całodniowej wycieczce rowerowej, w późnych godzinach wieczornych (21:30) potrzebowałem coś zjeść treściwego. Akurat przejeżdżałem obok Karczmy Karkonoskiej w której dało się zostawić rowery na widoku bo było raczej mało ludzi.

Gospoda Marcela w Szklarskiej Porębie

Gospoda-MarcelaTuż po Maratonie Karkonoskim spróbowałem najdroższego jak do tej pory placka z gulaszem w Gospodzie Marcela. Spodziewałem się, że albo będzie duża porcja, albo po prostu będzie pysznie. Raczej to drugie.

 

 

Karczma na Winklu w Szklarskiej Porębie

Lubię tu zaglądać, bo miejsce swojskie, można poznać ciekawe towarzystwo. Latem w ogródku ma się oko na rower i na turystów. Tak lubię 🙂

 

Ralpol hotel i restauracja w Żyznowie

Trasa Rzeszów – Krosno. Wycieczka na Bieg Rzeźnika w Bieszczadach. Stacja Orlen a przy niej restauracja i hotel Ralpol. W środku elegancko, czysto i schludnie. Miła obsługa. Ładnie podane placki z bukietem warzyw. I to wszystko za… 15 złotych! Szok.

 

 

Gościniec u Bacy w Cisnej

Bieg Rzeźnika. Kto o nim nie słyszał? A jeśli nawet, to wiadomo, że po 77 kilometrach czerwonym szlakiem w Bieszczadach człowiek robi się głodny.

 

Hotel Góral w Szczyrku

Restauracja w Hotelu Góral w Szczyrku to spory lokal o wysokim standardzie. O kameralności raczej nie ma mowy, ale mimo to panuje tu przyjemne ciepłe światło. Porcja placków z gulaszem kosztuje 19 zł co tragedią nie jest zważywszy na okolicę.

 

 

Karczma Żywiecka w Żywcu

Karczma Żywiecka to piękna góralska gospoda z klimatem. Drewniany wystrój, tak jak lubię. Niestety placek taki mało karczemny. Nazywa się tutaj to Jadło Drwala i kosztuje 17 zł.

 

 

Kurna Chata w Bolesławcu

Trzeba było uzupełnić kalorie po odbywających się w okolicy Bolesławca zawodów na orientację „Wulkanalia”. Z biegową ekipą zajrzeliśmy do Kurnej Chaty na rynku, bo miałem nadzieję, że będą tu placki. No i były 🙂

Kurna Chata w Jeleniej Górze

Kurna Kurnej nierówna. Tak jak ta we Wrocławiu emanuje staropolskim klimatem, tak Kurna Chata w Jeleniej Górze już mniej. Ale ale, nadal jest to przyjemny lokal, z sympatyczną obsługą (jednorazowe wejście) i… plackami z gulaszem oczywiście 🙂

Restauracja Pod Słońcem w Kędzierzynie-Koźlu

Wracając z „setki” w Krynicy przejeżdżaliśmy przez rynek w Kędzierzynie-Koźlu (sic!). Całkiem tu ładnie i spokojnie. W pobliskiej restauracji serwowano placki z gulaszem, więc czemu nie skorzystać 🙂